Archiwum kategorii Niesprecyzowanie

Foch

Posted in Codzienność, Niesprecyzowanie on marzec 1, 2008 by mistyfikacja

Nie będę pisał! Wszystko co jestem w stanie powiedzieć jest dyktowane emocjami… Nie chcę potem mieć odruchów wymiotnych czytając to co napisałem…

No dobra, napiszę: Jestem szczęśliwy! Ale tęsknię cholernie i ciągle ciężko mi uwierzyć we wzajemność Ukochanej…  Pozdrowienia…

Spokoju po brzegi

Posted in Niesprecyzowanie tagi , on styczeń 26, 2008 by mistyfikacja

Przed chwilą:

- mętlik w głowie.. musze iść bo cos nie za dobrze się czuje..
- :( powodzenia
- wiesz czego mi brakuje?
- czego?
- Ciebie
pa

Po czym się rozłączyła… i zostawiła mnie tutaj… ale już nie czuję się sam.
Ahh…

Zabezpieczony: Whatever

Posted in Niesprecyzowanie tagi , on styczeń 21, 2008 by mistyfikacja

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Aby go zobaczyć, proszę wprowadzić poniżej swoje hasło:


Borderline

Posted in Myśli, Niesprecyzowanie on styczeń 19, 2008 by mistyfikacja

Stagnacja właściwie.

Chciałem żeby kolejna rzecz była odpowiedzią na poprzednią, w końcu miałem ku temu ogromne możliwości. Ale chyba nie pamiętałem jaki jestem. Teraz nie wiem. Albo będę się musiał niesamowicie wysilić, albo będę niesamowicie cierpiał. Ale dosyć o tym.

Starość – nie radość. Jak się wszystko zmienia – coś przerażającego. Inny świat w tak krótkim czasie i nawet nie pozostawia złudzeń że jest tak samo. Coś co składa się na twój prywatny świat – ludzie dookoła, ulega wymianie, jak na gwarancji. I być może na lepsze. Ale to jest jak z zagadkowym serialem który kończy się w połowie. A może inaczej?

Muszę się usprawiedliwić – nie myślę. Może to przez alkohol – nie zdziwiłbym się. Być może nawet ucieszył.

Zawiść. Chyba pierwszy raz w życiu odczuwam coś o tak negatywnym wydźwięku. Ja. I kurwa! Zupełnie płytkie odczucia. Jak najgłupszy, najbardziej tępy idiota, ćpający co sobota i idący na techno.

Cofam się zamiast iść do przodu. Nie wiem, doświadczam rzeczy których w życiu bym się nie spodziewał. Zupełnie jakbym zaczął odkrywać coś nad czym byłem wysoko ponad. Źle dla mnie że przestałem wierzyć w Boga. Teraz będzie chyba tylko gorzej. No widzisz… a myślałeś że Ty jesteś silniejszy…

Niesmak

Posted in Myśli, Niesprecyzowanie on grudzień 9, 2007 by mistyfikacja

Czasami dochodzę do wniosku, że ja tu nie pasuję. Pośród wesołego zgiełku, pośród pajęczyny znajomości i hierarchii ludzkich istnień, ja chciałbym po prostu być. To znaczy nie zwracać na to uwagi, drwić. A nie potrafię. Rusza mnie, kto kogo zna i dlaczego i kurwa w ogóle to durnowate jest. Chciałbym znaleźć się na bezludnej wyspie, ale tylko jeśli ona by mnie rozwijała. Teraz, to nawet nie czuję żalu, na myśl że miałbym tam chociażby umrzeć. Przynajmniej miałbym o sobie wysokie mniemanie…

Niech ktoś mnie czymś mocno uderzy, jak będę chciał znowu coś pisać pod wpływem silnych emocji…

Simply

Posted in Niesprecyzowanie tagi , , , , on grudzień 1, 2007 by mistyfikacja

Zmieniłem wygląd bloga. Już nie jest czarno na białym, tylko biało na czarnym :)

Zima jest śliczna. Taki blady śnieg, zakrywa wszystko co codzienne. Dopiero co zimy nie cierpiałem. Co prawda wciąż nie jest moją ulubioną porą roku, ale zmieniłem do niej podejście i to dość mocno. W sumie prawie tak samo było z jesienią, tylko że akurat ona teraz jest pierwsza.

Dlaczego? Bo inni tak chcą, pewnie nawet nie świadomie. No ale cóż może poradzić na całą sytuację zwykły nastolatek szargany namiętnościami? :D

Głupio mi się zrobiło, kiedy zobaczyłem że ktoś to przeczytał. Niby nie piszę nic nieludzkiego. Ale tak czy siak – boję się. Być tajemniczym jest łatwiej.

Właściwie to ten wpis miał być krótki, ale jednak nie mogę przestać pisać. Nie chcę być teraz sam, a dzięki temu czuję że z kimś rozmawiam, komuś coś mówię. Nawet nie przeszkadza to że nie ma tej konkretnej osoby, a może to nawet i lepiej…

Ciekawy mam nastrój, jestem całkiem spokojny. Nic mnie raczej z równowagi nie wprowadzi. W głośnikach utwór powyżej. Świątecznie chyba się już czuję, jakby czas się zatrzymał. Tak wyobrażam sobie swoją przyszłość. Rano zapisywanie odczuć i przemyśleń, później kawa, gazeta i fajka z waniliowym tytoniem na tarasie. Przez cały czas ze świadomością, że jest ktoś bardzo blisko.

Niedługo jadę spotkać się z świetnym człowiekiem, którego nie widziałem od wakacji :D No… w sumie wtedy pierwszy raz się widzieliśmy. Nigdy wcześniej się z takim kimś nie spotkałem – bez kompleksów, z gigantycznym dystansem do siebie… facet jest genialny. Jednak pomimo spotkania, będąc w sanoku, wciąż będę liczył na co innego :)

Do zobaczenia.