Simply

Zmieniłem wygląd bloga. Już nie jest czarno na białym, tylko biało na czarnym :)

Zima jest śliczna. Taki blady śnieg, zakrywa wszystko co codzienne. Dopiero co zimy nie cierpiałem. Co prawda wciąż nie jest moją ulubioną porą roku, ale zmieniłem do niej podejście i to dość mocno. W sumie prawie tak samo było z jesienią, tylko że akurat ona teraz jest pierwsza.

Dlaczego? Bo inni tak chcą, pewnie nawet nie świadomie. No ale cóż może poradzić na całą sytuację zwykły nastolatek szargany namiętnościami? :D

Głupio mi się zrobiło, kiedy zobaczyłem że ktoś to przeczytał. Niby nie piszę nic nieludzkiego. Ale tak czy siak - boję się. Być tajemniczym jest łatwiej.

Właściwie to ten wpis miał być krótki, ale jednak nie mogę przestać pisać. Nie chcę być teraz sam, a dzięki temu czuję że z kimś rozmawiam, komuś coś mówię. Nawet nie przeszkadza to że nie ma tej konkretnej osoby, a może to nawet i lepiej…

Ciekawy mam nastrój, jestem całkiem spokojny. Nic mnie raczej z równowagi nie wprowadzi. W głośnikach utwór powyżej. Świątecznie chyba się już czuję, jakby czas się zatrzymał. Tak wyobrażam sobie swoją przyszłość. Rano zapisywanie odczuć i przemyśleń, później kawa, gazeta i fajka z waniliowym tytoniem na tarasie. Przez cały czas ze świadomością, że jest ktoś bardzo blisko.

Niedługo jadę spotkać się z świetnym człowiekiem, którego nie widziałem od wakacji :D No… w sumie wtedy pierwszy raz się widzieliśmy. Nigdy wcześniej się z takim kimś nie spotkałem - bez kompleksów, z gigantycznym dystansem do siebie… facet jest genialny. Jednak pomimo spotkania, będąc w sanoku, wciąż będę liczył na co innego :)

Do zobaczenia.

Napisz odpowiedź