Nadworny niepokój

Co tam u mnie? Ciekawie, ciekawie… Ale że humor niezbyt mam to się nie da zaprzeczyć.

Dziwny czas się dla mnie rozpoczął. To, co do tej pory sprawiało, że mam na co czekać, zaczęło mnie nudzić. Ale tak cholernie… a było to dla mnie ważne już prawie rok.

Dziwne to uczucie, kiedy coś, co było ogromną częścią ciebie, nagle okazuje się… niewarte uwagi. Kiedy przestaje ci to dawać satysfakcję. Kiedy mało już cię to obchodzi…

Tymczasem dochodzi coś (heh… coś…), o czym myślisz całymi dniami, od czego zaczyna po prostu wszystko zależeć… i dlaczego? To tak zaskakuje, że jesteś zaskoczony możliwością zaskakiwania :) Najlepsze jest jednak to, że to nie ma najmniejszego sensu i aż razi po oczach brakiem logiki.

W sumie to nie bardzo jest to jak ująć. Tutaj proza, tym bardziej quasi-dziennikowa odda bardzo mało, albo jeszcze mniej. Ale ok, postaram się wyjaśnić pierwsze zdanie.

Dlaczego ciekawie? Bo to nowość. I to jak cholera. Do tej pory sobie myślałeś, że to śmieszne i chwila moment – przejdzie. I miałeś rację. A teraz nic nie wiesz…
Ale niedługo się dowiesz… bo to nie jest w żaden sposób zamrożone i będzie się rozwijać, lub zwijać… i strasznie ciekawy jestem jak to będzie.

A dlaczego humor? Dawno nie zaspokajałem nałogu. :P

Dodaj komentarz